Blog
z głupia frant
amiranta
amiranta ciekawska
0 obserwujących 4 notki 623 odsłony
amiranta, 21 kwietnia 2017 r.

Jak sobie bloger wyobraża partię władzy?

96 32 0 A A A


Zanim przejdę do tematu: wystartowałam tu w dzisiejsze południe i sukces to nie był: dwóch Gości; jeden przywitał się szarmancko i… zniknął, drugi, z logiką zawadiacko na bakier zapytał mnie o fotki – wiem już zatem, że lekko nie będzie J

Jak widzicie – się nie zraziłam.

 

Temat sobie wybrałam damski, bo – od razu informuję – nie chodzi mi o ideologie, ordynacje czy strategie wyborcze, zasady i etykę członkowską, a nawet o kwalifikacje zawodowe do uprawiania polityki: to się stale wałkuje z uporem lepszej sprawy; a temat „damski”, bo chodzi o kuchnię! Co się dzieje, gdy jakaś partia wygrywa wybory i zdobywa władzę?

 

Oczywiście – obejmuje też stanowiska: te „na świeczniku” nas tu niech nie interesują, koń, jaki jest, każdy widzi – ale te dalsze, mniejsze, skromniejsze – aż do malutkich? Co z nimi?

Wszak, statystycznie biorąc, na te setki tysięcy posad, to tytanów pracy, uczciwości, intelektu i sprawności organizacyjnej – na całej kuli ziemskiej nie znajdziesz w jednym (może jedynie poza Wybranym, ale on nadzwyczaj kłótliwy jest, co się niweluje) narodzie?

 

Tu jest wg mnie klops, czyli fatum: idealiści i Teoretycy (teorie sobie – życie sobie) mają przerąbane!

A jak tak – to tytułowe pytanie jest zasadne, zaczepne i (chciałabym) zastanawiające: co powiecie?


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Kultura